|
Założony w 1992 roku Ride zadebiutował na rynku jedynie z
czterema modelami desek. Jednak załozyciele firmy mieli także genialną wizję -
stworzenia marki snowboardowej opartej na innowacjach technologicznych i
doskonałej jakości. Dzięki swojemu teamowi snowboardowemu, dobrej kampanii
medialnej i ciężkiej pracy firma szybko zaczęła odnosić sukcesy. W 1994 r. Ride wypuścił pierwszą kolekcję ubrań
snowboardowych i streetwearowych pod nazwą Cappel Cloathing. Następnym krokiem Ride'a
było rozpoczęcie produkcji wiązań - początkowo pod szyldem Preston, a obecnie
już oficjalnie pod nazwą Ride. W dniu
dzisiejszym Ride jest absolutnym liderem w produkcji wiązań aluminiowych, stale
poprawiając ich wytrzymałość i mobilność oraz zmniejszająć ich wagę. Mniej
więcej w tym samym czasie Ride zajął się produkcją butów snowboardowych, które
bardzo szybko zaczęły zdobywać nagrody organizacji handlowych i konsumenckich. Do teamu
Ride'a należą Andrew Hardingham, Mikey Leblanc, JJ Thomas, Hanna Beaman i
Priscilla Levac. W Polsce na sprzęcie firmy Ride jeździ Wojtek Pająk. Do dnia dzisiejszego polityka handlowa Ride nie zmieniła
się. Do sprzętu co roku wprowadzane są nowinki techniczne, a starsze rozwiązania
przenoszone są do niższych modeli desek, wiązań i butów. Jak mówią sami
właściciele firmy "nie chodzi nam o to żeby być największą firmą
snowboardową na świecie... chcemy być najlepsi w naszej branży i naprawdę
zostać firmą snoboardową tworzącą najlepsze rozwiązania dla ludzi".
Założony 14 lat temu w San Clemente Dragon, specjalizuje się
w produkcji okularów, gogli a ostatnio także ubrań. Z marką związani są tacy
sportowcy jak mistrz świata w surfingu Mick Fanning, motocrossowiec Josh Kill i
legenda snowboardu Jamie Lynn. Projektanci Dragona czerpią inspirację z
sztuki, muzyki i kultury alternatywnej,
a ich produkty nie są przeznaczone dla bezbarwnych i bezpłciowych mas, lecz dla
lubiących podkreślać swoją indywidualność jednostek.

Globe International, założony w 1984 roku w Melbourne, jest
producentem butów i ubrań deskorolkowych i surfingowych. Produkty Globe'a są
projektowane we współpracy z profesjonalnymi deskorolkowcami, takimi jak Rodney
Mullen, Mark Appleyard, Greg Lutzka, David Gonzalez i Chris Haslam. Produkty
Globe'a przeznaczone są dla różnych
subkultur młodzieżowych. Przez Internet na bieżąco wypuszczane są filmy
deskorolkowe Globe'a o nazwie "United by Fate". Firma jest także regularnym sponsorem eventów
skateboardowych na X Games.

Firma Volcom została założona w 1991 roku w Kalifornii. Jest
rozpoznawalna dzięki swojemu wpadającemu w oko logo "volcom stone" i
miłemu dla ucha hasłu "Youth against establishment". Grupą targetową
Volcoma są młodzi, kreatywni ludzie, którzy nie kroczą ścieżkami wytyczonymi
przez mainstreamowy establishment. Firma powstała w czasie, gdy starsze
pokolenia parzyły nieprzychylnie na snowboarding i skateboarding, w Iraku
toczyła się wojna, Ameryka była w recesji, a Nirvana i Pearl Jam święciły
największe triumfy. Idealny grunt, by przyciągnąć zbuntowanych młodocianych. I
udało się. Dziś Volcom to cała społeczność deskorolkowców, surferów i snowboarderów,
firma posiada własną wytwórnie płytową "Volcom Entertainment", w
której grają takie zespoły jak Valient Thorr, ASG czy Single Dame. Od 1995 daje
młodym artystom mozliwość prezentowania swoich grafik na ubraniach z linii
"Featured Artist". Udziela się także w tematach środowiskowych. Team
Volcoma tworzą między innymi Geoff Rowley, Rune Glifberg (skateboard), czy
Terje Haakonsen (snowboard).

Santa Cruz wziął swoją nazwę od Kalifornijskiej
miejscowości, w której firma ta została załozona w 1973 roku. Santa Cruz jest
najdłużej istniejąca marką deskorolkową i od samych początków swojego
działania, wiedzie prym w kulturze skateboardowej. Grafik Santa Cruza - Jim
Phillips jest ikoną kontrkultury, oraz twórcą wielu kultowych grafik (m.in.
słynnej screaming hand), które wpłynęły na rozwój świata deskorolkowego. Firma
jest wynalazcą Slick'a – plastikowej warstwy przymocowywanej do spodu deski w
celu ułatwienia "slidding'u. Dziś produkuje także deski i odzież
snowboardową i surfingową. Do teamu Santa Cruza należą między innymi Tom Knox i
Nilton Neves (skateboard) czy Gian Simmen i Christopher Kvaernberg (snowboard).
Santa Cruz należy do rodziny NHS'a.

Creature, tak jak Santa Cruz, należy do grupy NHS'a.
Produkty z tej marki są przeznaczone dla ludzi zajaranych tematami black
metalowymi i satanistycznymi. Do ich "wampirycznego" teamu skateboardowego
należą między innymi Darren Navarette i David Gravette.

Kolejna marka NHS'a zajmująca się przede wszystkim produkcją
trucków. Obecnie produkuje także łożyska, griptape'y i śrubki. Independent
został założony w 1978 w Santa Cruz i w tym samym roku wypuścił pierwszą serię
trucków - Stage 1. Według jednego z pierwszych team riderów Independenta -
Ricka Blackhearta - firma powstała dlatego, że wszystkie dostępne ówcześnie na
rynku trucki "albo się łamały, albo nie kręciły się na nich kółka".
Logo Independenta - krzyż Alisee został znakiem firmy w 1979, kiedy to Jan
Paweł II pojawił na okładce magazynu TIME w ornacie z takim właśnie krzyżem
(źródło:Wikipedia). Przez 30 lat Independent stał się mistrzem w produkcji
trucków, a najnowsza seria - Stage 10, jest połączeniem profesjonalnego
wykonania i wieloletniej tradycji. Independent ma podpisany kontrakt m.in. z
Eric'iem Coston'em.

Historia marki zaczęła się w latach 70-tych w Nowym Yorku.
Zoo York to nazwa stylu i wręcz filozofii życiowej stworzonej przez grupę
nowojorskich grafficiarzy, którzy zbierali się w tunelu Zoo York w NY, by tam
na ścianach wrzucać swoje grafiki. Pod koniec lat 80-tych pojęcie Zoo York
odnosiło się do underground'owej subkultury artystów, b-boy'ów, deskorolkowców
i punk'ów. W 1993 roku, deskorolkowcy Rodney Smith, Eli Morgan Gessner i Adam
Schatz stworzyli pierwszą na Wschodnim Wybrzeżu markę zainspirowaną stylem
deskorolkowym - Zoo York. To co początkowo było tylko skromną kolekcją decków i t-shirtów, stopniowo przekształcało się w kompletną kolekcję
streetwear'ową. Dziś Zoo York jest rozwiniętą i powszechnie rozpoznawalną
marką, niezmiennie podtrzymującą swój "East Coast style". Jest
wspierana przez swój Zoo Crew składający
się z nowojorskich grafficiarzy, projektantów, muzyków, deskorolkowców, i
innych sławnych ludzi ze świata surfingu, swnoboardu, BMX i motocrossu.

W 1976 roku w Santa Barbara w Kalifornii Geroge Powell
wyprodukował swoją pierwszą deskę - Quicksilver ProSlalom. Wkrótce potem
zaprosił do współpracy sławnego deskorolkowca Stacey'ego Peralta, który zajął
się tworzeniem teamu i marketingiem. Tak rozpoczęła się legenda kolejnego
giganta deskorolkowego. Team Powella - Bones Brigade skupiał najlepszych
deskorolkowców lat 80-tych i odnosił liczne sukcesy. Przez długi okres jedynym
poważnym konkurentem Powella na rynku skateboard'owym była firma Santa Cruz.
Powell jest wynalazcą kółek Bones - nazwanych tak z powodu ich białego koloru.
W latach 80-tych stworzył także kilka kultowych decków - m.in. Tony Hawk Iron
Cross, Caballero Dragon czy McGill Skull and Snake. Obecnie team deskorolkowy
Powella tworzą między innymi Steve Caballero, Danny Wainwright czy Josh Hawkins.
Powell należy do grupy Skate One, w skład której wchodzą także takie marki jak
Mini Logo, Bones i Positiv.

Od momentu powstania firmy w 1995 roku, Line kieruje się
dwoma celami: po pierwsze firma chce sprawiać, by ludzie mieli jak najlepszą
zabawę na nartach, a po drugie chce wytwarzać innowacyjne produkty, by
narciarze mogli cały czas polepszać swoje umiejętności. Wszystkie dzisiejsze
action sporty zawdzięczają swoją popularność dynamicznemu rozwojowi w latach
80-tych i 90-tych. Niestety jeśli chodzi o kwestię rozwoju, były to
"ciemne czasy" dla narciarstwa. Przez lata w nartach zmieniały się
jedynie nadruki i nazwy modeli. Wszystkie narty były długie, proste i sztywne.
Sporty narciarskie promowano jako bardziej konserwatywne i tradycyjne w
porównaniu do snowboardu. To skłoniło dużą część młodych zimowych zajawkowiczów
do odejścia od nart i kupienia sobie dechy. Nawet zatwardziali narciarze
znudzili się nartami i przerzucili na snowboard. W miarę zdobywania
popularności przez snowboarding, w kurortach zimowych zaczęły powstawać
snowparki, na których snowboardziści mogli sobie poszaleć i na których widniał
przeważnie wielki napis "ZAKAZ WSTĘPU Z NARTAMI"! Przemysł narciarski
kompletnie ignorował to niekorzystne zjawisko i przyszłość nart nie wyglądała
za ciekawie. Pewnego dnia 21 letni Jason Levinthal postanowił zrobić coś
z tym fantem. Denerwowało go ciągłe przesiadanie się z nart na snowboard,
chciał by jego narty miały takie same możliwości jak decha. W ramach projektu
na uczelni, wykorzystał uniwersytecką pracownię stolarską, by stworzyć narty,
do których wprowadził wszystkie najlepsze rozwiązania deski snowboardowej.
Narty te miały nose'a i taila zakrzywionego na taką sama wysokość, wiązania na
środku, symetryczny i "wybaczający" flex oraz głębokie sidecut'y. Jason
wziął swoje narty w góry, zjeżdżał odwrócony tyłem, jeździł po stołach
piknikowych, i jako, że miał przy tym napewno dużo fun'u, postanowił zrobić ze
swoim wynalazkiem coś więcej. W rodzinnym mieście zrobił w garażu małą
pracownię i założył coś w rodzaju "firmy", którą nazwał LINE. Cały czas ulepszał swój produkt i po pewnym czasie jego
"fabryka" mogła wypuścić jedną parę nart dziennie. Gdy wziął swoje
dzieło na największe targi w USA zorganizowane przez Snowsports Industries
Association (SIA), na których wystawiali się sami potentaci sprzętu zimowego,
jego projekt spotkał się z zerowym zainteresowaniem. Dopiero po dwóch
tygodniach przyszło zamówienie z Japonii na... 1000 par nart! Wobec tego, że
firma LINE wyprodukowała do tej pory dopiero 30 par, pojawił się problem, a
zarazem pobudka, by jak najszybciej rozkręcić działalność! Na następnych targach SIA, również Salomon przedstawił swoją
wersję "stuningowanych" nart. Dzięki większej sile marketingowej tej
firmy, tym razem nowemu rodzajowi nart okazano większe zainteresowanie. W 1998
roku na X Games po raz pierwszy pojawiła się konkurencja narciarska. W
slopestyle'u Jason na swoich nartach zdobył brąz. Line rósł w siłę. W sezonie
98/99 podpisał kontrakt z Kris'em Ostness'em, wspólnie z nim opracowując
pierwsze w 100% profesjonalne narty
freeski - The Ostness Dragon, które pojawiły się na okładce magazynu Powder,
wzniecając w narciarskim i snowboardowym świecie niemałą burzę. Kolejną osobą,
która przyczyniła się do rozwoju Line'a i całego freeski był Skogen Sprang - którego
razem z Ostnessem można określić pionierem park i backcountry freestyle'u. Wkrótce pojawiło sie także hasło reklamowe Line'a, będące
odzwierciedleniem filozofii firmy - "Because Skiing Needs a Future"
(tłum. pol. ponieważ narciarstwo potrzebuje przyszłości). Na nartach nadrukowywano kolorowe i ciekawe
grafiki, zrywając z spartańską konwencją ozdabiania nart logówką i paroma
figurami geometrycznymi. Od początku swojego istnienia Line był znany jako
lider freestyle parku, jednak na tym nie poprzestał i wkrótce zaatakował także
scenę big mountain. I osiągnął kolejny sukces. Zimą 2000 roku Skogen został
zaproszony przez magazyn Powder do zrobienia sesji zdjęciowej na Alasce.
Problem polegał na tym, że w tym czasie Line nie miał w swojej kolekcji żadnych
"fat skis". Na pięć dni przed sesją ekipa Line'a dokonała wielkiej
improwizacji, sklejając ze sobą dwa rdzenie ze swoich nart. Był to pierwszy
prototyp nowoczesnych nart "twin tip powder skis". Do dziś Line jest
absolutnym liderem jeśli produkcji tego typu nart. Od 14 lat filozofia firmy Line nie zmieniła się. Chodzi o
to, żeby ludzie mieli jak najwięcej zabawy na nartach i by cały czas rozwijać
nowe trendy.

Orage to narciarska marka młodzieżowa, która przy
projektowaniu swoich ubrań kieruje się hasłem „Respect the Revolutionaries”
(tłum. pol. Szanuj Rewolucjonistów). Firma stara się trzymać się tej żelaznej
zasady i dzięki temu, jej ubrania przechodzą ciągłą ewolucję, pozostając o krok
do przodu przed konkurencją. Orage nie boi się odważnych wyzwań, zdając sobie
sprawę z faktu, że to, co jednego dnia mogłoby wydawać się szalone, następnego
dnia może okazać się hitem na skalę światową. Orage adresuje swoje produkty do
dojrzałych młodych ludzi, którzy funkcjonują w bardzo szybko zmieniającym się
społeczeństwie, słuchają różnej muzyki - od Popu do Punk’a i Hip Hop’u i chcą
wyrazić swoją indywidualność poprzez ubiór, styl życia i przede wszystkim -
poprzez ewolucje i tricki na nartach. Z marką związani są między innymi tacy
sportowcy jak TJ Schiller, JP Auclair, Philips Casabon i Michelle Parker.

W roku 1978 r. były pracownik NASA Eric Giese postanowił zastosować w butach narciarskich rozwiązania stosowane w kombinezonach dla astronautów. Wymyślił on koncepcję harmonijkowatego języka, który umożliwiał zginanie się buta, bez powodowania odkształceń dolnej części jego skorupy. Rok później w wyniku współpracy Erica z firmą Raichle powstał rewolucyjny but o nazwie Flexon 5. Buty Raichle zostały szybko docenione przez profesjonalnych narciarzy - między innymi Billa Johnsona, który w 1984 roku w butach tej firmy zdobył olimpijskie złoto w konkurencji downhill. Trzyczęściowa konstrukcja buta zastosowana w pierwszych modelach okazała się tak udana, że przetrwała w niezmienionym stanie przez ponad 20 lat! W 2003 roku Raichile została przejęta przez firmę Kneissl, której inżynierowie dostrzegli zalety starej konstrukcji, odświeżyli design buta i skierowali swój produkt głównie do narciarzy freeski. Wkrótce jednak Kneissl zaczął mieć problemy finansowe i produkcji butów zaprzestano. Ponownie produkcji podjęła się firma Full Tilt, która postanowiła dokonać całkowitego powrotu do korzeni. W trzyczęściowym bucie został zastosowany system stalowych linek, wyposażono go także w pełni formowalne wkładki Intuition. Po raz kolejny okazało się, że nie warto zmieniać tego, co jest idealne. Buty narciarskie Full Tilta są powszechnie uważane za jedne z najlepszych na świecie, co potwierdza fakt, że są używane przez najsławniejszych sportowców (m.in. Seth Morrison’a i Anthony Boronowski’ego).
|